Prawdziwa Historia…

Wiele można mówić o tym co jest lepsze w kwestii leczenia. Każdy ma swoje zdanie na ten temat i z pewnością dla każdego jego wiedza jest dobra. Jednak czasem warto posłuchać kogoś kto cokolwiek przeżył. Nie mówię oczywiście w tej chwili o sobie. Chciałbym dziś przedstawić historie pewnej osoby.

Nie chcę zdradzać w tym momencie żadnych szczegółów tym bardziej, że historia jest niesamowicie ciekawa. Daje do myślenia i co najważniejsze daje szerszy pogląd na temat leczenia… w tym przypadku raka.

Po kliknięciu w poniższy link będzie można zapoznać się z wyżej omawianą historią:

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_opowiem_wam_moja_historie_cz1.html

1 komentarz

  1. Hmmm…zadumałam się nad ta historią. Mam ogromne zrozumienie dla cierpienia tej kobiety i żałuję, ze tak nieświadomie poddała się leczeniu konwencjonalnemu.Zawierzyła medycynie, która powinna służyć ludziom, a tymczasem służy tylko robieniu kariery i gromadzeniu pieniędzy!Z drugiej strony zastanawiam się nad głupotą “mądrych” lekarzy.A może to nie głupota tylko zwyczajny brak odpowiedzialności i współczucia dla pacjentów…??? Przecież doskonale wiedzą jakie są skutki leczenia chemią!Szkoda też, że Urszula wcześniej nie zdobyła się na prośbę o pomoc Sił Wyższych (Boga).On daje odpowiedź i prowadzi po właściwej ścieżce.Stawia odpowiednie osoby na drodze i stwarza odpowiednie sytuacje.Tyle cierpienia w imię czego? To dobitny dowód świadczący przeciw nowoczesnym i naukowym technikom leczenia,gdzie człowiek traktowany jest instrumentalnie. Takich historii jest na pewno bardzo dużo,a większość z nich jest pochowana wraz z nie uleczonym pacjentem w grobie…Czas by prawda ta dotarła do świadomości ludzkiej.Czas, by ludzie zrozumieli, że lekarz jest potrzebny, ale tylko taki, który pomaga i ratuje życie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podgląd komentarza: