Jak nasze myśli stwarzają naszą rzeczywistość a więc także choroby

Często trudno jest nam uwierzyć w to, że nasze myśli kształtują to jak wygląda nasza rzeczywistość.

Uważamy, że powód, dla którego w naszym życiu mają miejsce różnego rodzaju okoliczności, jest “poza nami”, gdzieś na zewnątrz, podczas gdy owe “na zewnątrz” jest odzwierciedleniem naszych myśli.

Choroby to również rzeczywistość jaka została zdeterminowana poprzez konkretne myśli, choć często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że tak właśnie jest.

Pan Janusz Imiołczyk wyjaśnił to – według mnie – świetnie w poniższym video…

Jak nasze myśli stwarzają naszą rzeczywistość a więc także choroby

Jak widzisz, nasz umysł ma ogromną moc, choć większość z nas nie zdaje sobie z tego sprawy i co bardzo ważne – żyjemy w oparciu o myśli, które nam nie służą.

Dbanie o nasz umysł a konkretniej o to, żeby nie było w nim negatywnych i ograniczających myśli jest więc sprawą kluczową.

Jest ku temu wiele różnych sposobów ale tym co w tej chwili wydaje się być najistotniejsze, to fakt, żeby:

  • nie rozpamiętywać wciąż na nowo przeszłości
  • nie myśleć z obawami o przyszłości
  • żyć TERAZ, w chwili obecnej i starać się wykonywać każdą, nawet najprostszą czynność, skupiając na niej całą swoją uwagę

Nie wiem czy to zauważyłeś ale nasz umysł lubi tworzyć różnego rodzaju scenariusze, w oparciu o to co wiemy i czego doświadczyliśmy a jeśli są to negatywne myśli to wcześniej czy później staną się one naszą rzeczywistością.

Można to jednak zmienić. Można świadomie zmienić to co jest podstawą powstawania negatywnych i destrukcyjnych myśli.

I wiesz co? To wcale nie musi być skomplikowane.

Powiem więcej…

Taki proces może być bardzo prosty jak np. ten, który możesz poznać tutaj.

Zmiana sposobu myślenia jest kluczem do rozwiązywania wszelkich problemów a więc również tych związanych ze zdrowiem i z całą pewnością warto jest poświęcić temu swój czas 🙂

Jeśli uważasz, że warto, podziel się tym postem z innymi i zostaw swoją opinię w komentarzach.

Marek Kidziński

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podgląd komentarza: